Niesamowity zwrot akcji w Ekstraklasie! Z 0:2 na 2:2 w drugiej połowie

Emocje na Nowej Bukowej

Na zakończenie drugiej kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy na Nowej Bukowej doszło do starcia dwóch drużyn, które miały wiele do udowodnienia po swoich inauguracyjnych porażkach. Szczególnie GKS Katowice, który w meczu z Rakowem Częstochowa (porażka 0:1) zaprezentował się bezbarwnie w ofensywie. Trener Rafał Górak postanowił zaryzykować, stawiając znów na ten sam skład z Maciejem Rosołkiem na szpicy.

Walka o punkty

Z kolei KGHM Zagłębie Lubin, które lepiej wypadło w swoim debiucie, również nie zdobyło punktów w starciu z Widzewem Łódź. Oba zespoły walczyły o zdobycie pierwszych punktów w sezonie.

Już na początku meczu Miedziowi zaatakowali bramkę gospodarzy. W 9. minucie Kajetan Szmyt uderzył na bramkę Dawida Kudły, a po sprytnie rozegranym rzucie rożnym, strzał Adama Radwańskiego został zablokowany.

Zwrot akcji i emocjonująca końcówka

W odpowiedzi GKS Katowice miał swoją szansę, gdy Bartosz Nowak wykorzystał błąd Michała Nalepy. Jednak to Miedziowi w 18. minucie objęli prowadzenie. Radwański, po znakomitej akcji, zagrał do Marcela Reguły, który pewnie pokonał Kudłę.

Chociaż GKS miał swoje szanse, w 21. minucie doszło do kuriozum. Po zagraniu Nowaka, piłka trafiła w rękę zdezorientowanego Ławniczaka, ale sędzia nie zauważył przewinienia. Mimo tego GKS otrzymał rzut wolny, jednak strzał Nowaka był niecelny.

Gospodarze zaczęli się rozkręcać, a w 30. minucie Hładun musiał interweniować po strzale głową Jędrycha. W 35. minucie Borja Galan zagroził bramce, ale Nalepa był na miejscu, by zatrzymać piłkę.

Wydawało się, że wyrównanie jest bliskie, ale przed przerwą Zagłębie zdobyło drugiego gola. W 45. minucie Radwański zamienił rzut karny na bramkę po interwencji VAR, która wykazała zagranie ręką Lukasa Klemenza.

Po przerwie GKS ruszył do ataku i w 54. minucie zdobył kontaktowego gola. Po centrze Nowaka piłka, ku zaskoczeniu Hładuna, wpadła do siatki. Dziesięć minut później bramkarz Miedziowych uratował zespół przed utratą gola po strzale Wędrychowskiego.

Przeczytaj również:  Dwuletni chłopiec pozostawiony w oknie życia w Katowicach

W 81. minucie Katowice doprowadziły do remisu, po sprytnym strzale Nowaka. Ostatecznie, po emocjonującej końcówce, obie drużyny podzieliły się punktami, a GKS mógł być bardziej zadowolony z tego rezultatu, zwłaszcza że w ostatnich chwilach Zagłębie jeszcze próbowało atakować.

Podsumowanie

To spotkanie pokazało, że w Ekstraklasie nic nie jest pewne. Zespół GKS-u Katowice, mimo początkowych trudności, zdołał odwrócić losy meczu, co może zwiastować lepsze wyniki w dalszej części sezonu. Warto obserwować, jak obie drużyny poradzą sobie w kolejnych meczach.

Klara Sikorski to pasjonatka regionalnej kultury i historii Katowic, z doświadczeniem w dziedzinie dziennikarstwa lokalnego i komunikacji społecznej. Specjalizuje się w tworzeniu treści, które promują atrakcje i wydarzenia w regionie, angażując lokalną społeczność w odkrywanie ukrytych skarbów miasta. Z zaangażowaniem wykorzystuje nowoczesne technologie, aby dostarczać najświeższe informacje i inspirować mieszkańców oraz turystów do aktywnego korzystania z możliwości, jakie oferują Katowice. W wolnym czasie Klara uwielbia eksplorować miasto i dokumentować jego unikalne historie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back To Top