Wielkie emocje nadchodzą
W katowickim Spodku rywalizacja ruszy 28 sierpnia, równolegle z grupą C na Cyprze. Dzień wcześniej odbędą się mecze inaugurujące grupy A (Ryga) i B (Tampere). Polacy w grupie D zmierzą się z wicemistrzami olimpijskimi, czyli Francuzami, oraz mistrzami Europy z 2017 roku, Słoweńcami, których pokonali w ćwierćfinale ubiegłorocznych mistrzostw. Dodatkowo w grupie są także Belgowie, Izraelczycy i Islandczycy.
Przygotowania w pełnym toku
– Jesteśmy teraz gotowi w 95 procentach. Ostateczny termin to 18 sierpnia, ponieważ wtedy wkraczamy do Spodka, aby dokonać ostatnich poprawek. Praca trwa nieustannie. Nawet w trakcie mistrzostw nie mogę stwierdzić, że wszystko jest doskonałe, ponieważ turniej to proces dynamiczny – mówił PAP Żółtkowski, który przez 15 lat pracuje w PZKosz. Choć ma doświadczenie, przyznał, że organizacja EuroBasketu to zupełnie inny poziom wyzwań.
Wyzwania i doświadczenie
Rozpoczął jako stażysta w 2010 roku, a potem przeszedł przez różne szczeble kariery w PZKosz. – Zarządzanie przygotowaniami do EuroBasketu w Katowicach to dla mnie ogromne wyzwanie, nie tylko teraz, ale od początku tego roku – dodał. Jako dyrektor organizował także inne turnieje, w tym Mistrzostwa Świata 3×3 w Lublinie, gdzie Polki zdobyły srebro. Jego doświadczenie pomaga w radzeniu sobie z nieprzewidywalnymi sytuacjami, które mogą wystąpić w trakcie mistrzostw.
W ostatnich tygodniach coraz bardziej odczuwa, że EuroBasket zbliża się wielkimi krokami. Odlicza dni i mimo narastającego stresu, czuje się spokojny. – Przede mną wiele spotkań, ale nie śnią mi się mistrzostwa po nocach, choć czasami drobne detale spędzają mi sen z powiek – przyznał.
Wysokie oceny przygotowań
FIBA-Europe odwiedzała Katowice pięciokrotnie przed nadchodzącymi mistrzostwami i ostatnie oceny były bardzo pozytywne. Delegaci z krajów, z którymi zagramy, również wyrazili swoje zadowolenie z przygotowań. Władze FIBA doceniły zmiany dokonane w Katowicach w ostatniej dekadzie, co przyczyniło się do wyboru tego miasta na gospodarza EuroBasketu.
Podsumowanie
Katowice stają się ważnym punktem na mapie europejskiego koszykówki, a EuroBasket to nie tylko wyzwanie, ale i szansa na zaprezentowanie postępów miasta. Organizacja tak wielkiego wydarzenia pokazuje, jak zmiany w infrastrukturze i podejściu lokalnych władz mogą przynieść pozytywne efekty. Czas pokaże, jak zorganizowane będą mistrzostwa, ale Żółtkowski ma pełne zaufanie do swojego zespołu.